Problem z erekcją – jak wspomóc swojego partnera?

Twój partner nie może Cię zadowolić w łóżku, ponieważ cierpi na dolegliwości związane z problemem z potencją? Każda kolejna próba podjęcia stosunku seksualnego kończy się niepowodzeniem, a następnie Waszą kłótnią? Pamiętaj, że wywierając ciągłą presję na swojego partnera nie rozwiążesz w żadnym stopniu tego problemu. Polecam Ci mój artykuł o natursteronie.

Potrzebna będzie bowiem spora doza cierpliwości i wzajemnego wsparcia psychicznego, gdyż bez tego, niemożliwy jest powrót do pełni sprawności seksualnej Twojego partnera. Problem z erekcją warto również próbować rozwiązać, namawiając swojego ukochanego do regularnych wizyt u psychoterapeuty. Pomoże mu to zrelaksować się odpowiednio przed, jak i w trakcie stosunku, co w dużym stopniu wpłynie na prawidłową erekcję. Spróbuj także namówić partnera do tego, aby ten nieco zwolnił tępo swojego życia, zaczął o siebie dbać, prawidłowo się odżywiać.

Dzięki temu jego organizm będzie zdrowszy i w lepszej kondycji, a to bezpośrednio przełoży się na jego wysoką potencję. Pamiętaj więc, że problem z erekcją, to Wasz wspólny kłopot, który wspólnymi siłami możecie rozwiązać.

Reklamy

Nie kupujcie NATURSTERONU! Moja opinia i recenzja.

Uwielbiam recenzować. Dosłownie wszystko. Naprawdę! W recenzowaniu najlepsze jest to, że ma się pretekst, żeby bezczelnie oddać się przyjemności obcowania z obiektem recenzowanym. Tak, jestem świadomy jak odważna to teza. I do niedawna myślałem, że w moim przypadku jest prawdziwa. Ja naprawdę lubię tracić czas. Nawet na chłam. Może jakoś specjalnie tego wszystkiego nie przemyślałem, ale naprawdę wydawało mi się, że nie ma takiej rzeczy, której przetestować i opisać bym nie chciał. Mój geniusz w idiotyczny sposób przeoczył jednak fakt, że człowiek wynalazł również takie wynalazki, które mają pomagać nam w trudnych sytuacjach. I żeby takie cudo rzetelnie zrecenzować, trzeba się w trudnej sytuacji znaleźć. I niestety chodzi mi o mniej ekscytujące przeżycia niż rajd Dakar czy jakiś inny surwiwal. Pierwszy raz w życiu recenzuję lek. Taki prawdziwy z apteki. Już na wstępie mi się to nie podoba, bo w tym przypadku to nie ja dopasowuję się do tematu recenzji, tylko temat recenzji do mnie. Po drugie prawda jest taka, że pozwoliłem sobie na ten średnio wymyślny wywód tylko po to, żeby możliwie delikatnie zasugerować, iż dotknął mnie problem. Do tego był tak bezczelny, że dotknął mnie w miejsce, które do tej pory pozwalałem dotykać wyłącznie mojej żonie. Jemu jednak nie umiałem się oprzeć.

sdf

Chyba nawet najbardziej zatwardziali przeciwnicy czytania ze zrozumieniem domyślili się już, że chodzi o problem z erekcją. I to jest ten moment, kiedy można zacząć się śmiać. Nie mam nic przeciwko, ponieważ sam próbowałem to obrócić w żart, żeby uniknąć niepotrzebnej depresji i przedwczesnego kryzysu wieku średniego. Zdaję sobie sprawę, że mój tryb życia delikatnie odbiega od tego z podręczników fitness. Obiło mi się również o uszy, że life is brutal. Dopuszczam do siebie możliwość, że może to mieć wpływ na moją podświadomość, czego efektem finalnym stał się niemile widziany (niemniej jednak widoczny) brak wzwodu. I właściwie mógłbym z tym żyć. Tylko jakoś nie chciałem. Medycyny uczyłem się u najlepszych. Doktorzy Wilczur, Burski i House nie mogli się mylić. Jestem za młody na to, aby przyczyna moich problemów była z kręgu tych poważnych. Tak się przynajmniej łudziłem. Koniec końców miałem rację, chociaż samodzielne stawianie diagnozy było mocno nierozsądne. Wizyta u lekarza jest punktem kulminacyjnym tej historii i jeszcze zdążę o niej opowiedzieć. Póki co skupmy się wreszcie na meritum całego tekstu, czyli recenzji leku, który sam sobie przepisałem. Wybór dostępnych bez recepty suplementów diety, mających ponoć pozytywny wpływ na życie płciowe, jest bardzo duży. Nie będę się szczególnie rozpisywał na ten temat. Z tego co było dostępne w osiedlowej aptece wybrałem Natursteron. Na opakowaniu przeczytałem, że jest to lek „stworzony specjalnie dla mężczyzny”. Mój tok myślenia oparłem na zasadzie kontrastu.Jeśli hasło nie jest zaletą tego produktu, to może po prostu skutecznie działanie ma budować markę. Cena co prawda nie nadszarpnęła znacząco mojego budżetu, chociaż 36 zł za 60 tabletek to wcale nie tak mało.

medications-257346_1920

Ale skoro płacę, to żądam efektów. Oczywiście nie natychmiastowych. Zgodnie z treścią ulotki zażywałem lek codziennie, trzy razy dziennie. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu cud się nie wydarzył i feniks nie powstał z popiołów. Wniosek końcowy na temat Natursteronu wyciągnąłem dopiero po zużyciu całego opakowania, więc jak nietrudno policzyć, trochę to trwało. W tej sytuacji już nie było mi do śmiechu. Oczywiście w tzw. międzyczasie zapoznałem się w internecie z opiniami na temat tego leku. Były różne. Nie dawały jednak podstaw, żeby wierzyć producentowi w absolutną skuteczność produktu. Z internetowych wpisów wywnioskowałem również, że tak jak różne są opinie, tak różne może być podłoże problemu.

natursteron30tab3

Wizyta u lekarza wydawała się być równie nieunikniona, jak konieczność wysłuchania monologu żony, zaczynającego się od słów „a nie mówiłam?”. Niechętnie, ale przyznam,  że rzeczywiście mówiła. Lepiej jednak późno, niż wcale. Podczas wizyty u specjalisty dowiedziałem się kilku ważnych rzeczy. Suplementacja diety lekami typu Natursteron rzeczywiście może pomóc w rozwiązaniu problemu. Trzeba jednak zacząć od wyeliminowania przyczyny. W moim przypadku największym grzechem był całkowity brak aktywności fizycznej. Codziennie pokonywana trasa z przedpokoju do garażu okazała się niewystarczająca. Poza tym konieczne było ustabilizowanie rytmu dobowego zarówno w kontekście snu, jak i regularnych posiłków. To tak banalne, że aż śmieszne. Ale prawdziwe, bo pomogło. Skuteczna była również zmiana leku. Skoro Natursteron nie pomógł, to warto było zastosować coś innego. Lekarz zasugerował mi Vigrax. To również suplement diety. Więcej na jego temat można przeczytać na stronie producenta http://vigrax.pl . Tam również można go zamówić. Nie wiem jak na innych, ale na mnie zadziałał pozytywnie. Oczywiście w połączeniu z sumiennym wykonywaniem pozostałych zaleceń lekarza.

vigrax-opakowanie-nowe11

Po wizycie u lekarza, nie musiało minąć wiele czasu żebym wrócił do pełnej sprawności. Ponieważ całe rozwinięcie poświeciłem na udowodnienie, że nie mam już żadnych problemów z erekcją, dopiero w podsumowaniu przyznam się, jak wiele wstydu najadłem się w sypialni, zanim poszedłem po rozum do głowy. Domyślam się, że znaczna część mężczyzn czytających ten tekst ma lub będzie mieć podobny problem. Choroba naszych czasów. Mam jednak nadzieję, że unikniecie moich błędów. W każdym razie życzę powodzenia!